Dr. Krzysztof Appelt

San Diego, 10. 04. 2007


Ksiadz Andrzej Maslejak
                 Prowincjal Towarzystwa Chrystusowcow
                 Dom Prowincjalny
                 786 West Sunset Ave.
                 LOMBARD, IL 60148-1488

Ksiądz Stanisław Hajkowski

Ekonom Towarzystwa Chrystusowcow
                 Dom Prowincjalny
                 786 West Sunset Ave.
                 LOMBARD, IL 60148-1488

 


Szanowni Księża,

Piszę ten list nie tylko jako były, długoletni przewodniczący Rady Parafialnej, ale przede wszystkim, jako reprezentant tych osób, które świadomie podpisały petycję do Księdza Prowincjała. Przede wszystkim chciałbym podziękować za wizytę Księży w Misji Św. Maksymiliana Kolbe w San Diego. Natomiast muszę przyznać z dużym smutkiem, że efekty tej wizyty są co najmniej wątpliwe a większość członków, sympatyków i dobrodziei Misji którzy podpisali naszą petycję, jest głęboko zawiedziona i niezadowolona ze sposobu jakim nasza Wspólnota oraz problemy Misji zostały przez Księży potraktowane.

 

Problemy naszej Wspólnoty były i są widoczne gołym okiem. Głębokie skłócenie środowiska zgromadzonego przy Misji, widoczne kłopoty finansowe czy brak zaufania do księdza Jerzego nie są czymś wyimaginowanym. Jest również rzeczą jasną, że problemy te są zjawiskiem nowym i związanym z osoba księdza Jerzego. Przez 12 lat nasza Misja rozwijała się w sposób efektywny pod każdym względem, zarówno w ewangelizacji i służbie wiernym w myśl zasad Kościoła Katolickiego jak i pracy społecznej i charytatywnej w środowisku zarówno polonijnym jak i lokalnym amerykańskim. Nasze roczne sprawozdania do diecezji były przyjmowane bezkrytycznie i całkowicie akceptowane. Wszystkie wizytacje Jego Ekscelencji Biskupa Broma oraz Biskupa Pomocniczego były sukcesami a moje wielokrotne wizyty w diecezji z księżmi St. Kowalskim i E. Traczykiem nigdy nie były okazją do jakiejkolwiek krytyki włączając w to zarówno metody księgowości, jak i aktywności naszej Misji w programach diecezjalnych. Warto również dodać, ze wielu wybitnych ludzi kultury, sztuki, polskich środowisk rządzących oraz wielu księży rekolekcjonistów odwiedzających Misje Św. Maksymiliana Kolbe w San Diego była zachwycona atmosferą głębokiej wiary, przywiązania do ojczyzny, jedności i przyjaźni, która emanowała z naszej Wspólnoty.

 

Wszystko to jasno wskazuje, że błędy popełniane w zarządzaniu naszą Misją, jak również w sposobach współpracy i służenia całej Wspólnocie są związane z osoba księdza Jerzego. Popełniane błędów samo w sobie nie jest niczym strasznym, gdyż każdy kto aktywnie działa ma szanse popełnienia błędów. Natomiast należałoby oczekiwać, że rażące błędy zostaną zauważone i nastąpi próba wyciągnięcia z nich wniosków jak również nie powtarzania ich w przyszłości. Niestety, nie zdarzyło się to w przypadku naszej Wspólnoty i księdza Jerzego.

 

Petycja, wysłana z całym zaufaniem tylko do księdza Prowincjała, miała na celu próbę załatwienia naszych problemów w środowisku polskim, w obrębie Towarzystwa Chrystusowców i Wspólnoty zgromadzonej przy Misji w San Diego. Mieliśmy nadzieję, że zostaniemy potraktowani przez Księży poważnie oraz że nasi reprezentanci będą mieli okazję do przedstawienia naszych obiekcji i wersji wydarzeń obu Księżom w atmosferze spokoju i zaufania. Mieliśmy również nadzieję, ze wspólnie z Księżmi, nową Radą Parafialną i księdzem Jerzym będziemy szukać kompromisowego wyjścia z sytuacji. W petycji zaproponowaliśmy najprostsze wyjście – wymianę księdza kapelana. Natomiast zdawaliśmy sobie doskonale sprawę, że nie zawsze najprostsze wyjścia są możliwe i byliśmy gotowi do dyskusji oraz pójścia na kompromis. Niestety zostaliśmy przez obu Księży całkowicie zlekceważeni. Przez cztery dni pobytu Księży w San Diego nikt z nami nie usiłował nawiązać jakiegokolwiek kontaktu a ocena sytuacji została przedstawiona Księżom jednostronnie przez księdza Jerzego oraz nowo mianowaną Radę Parafialną. Warto dodać, że mianowana przez księdza Jerzego Rada Parafialna nie spełnia wielu z podstawowych warunków diecezjalnych; wymienię choćby jeden - nie reprezentuje nikogo z 270 osób, które podpisały naszą petycję. Z przykrością muszę stwierdzić, że odczułem podejście Księży do nas jako do grupy “sfrustrowanych dymisją ludzi, głodnych stanowisk i władzy” a nie jako grupy ludzi, którzy z księżmi St. Kowalskim i E. Traczykiem, ogromnym nakładem pracy nie tylko zakupili, przebudowali i utrzymywali Misję przez 12 lat ale zaoszczędzili i wypracowali wszystkie środki finansowe, które są dzisiaj na misyjnym koncie. Jednocześnie robiąc to, zwrócili $250,000 diecezjalnej pożyczki.

 

Zorganizowane spotkanie parafian z Księżmi i księdzem Jerzym w niedziele po Mszy Św było porażką dla wszystkich. W nieunikniony sposób emocje wzięły górę nad rozsądkiem, padły obraźliwe słowa, podział w parafii się pogłębił, wiele zasłużonych osób, które bądź zakładały Misje 30 lat temu, czy pracowały aktywnie dla jej dobra przez wiele lat, wyszło z tego spotkanie z bolem i głęboko zawiedzionych zarówno atmosfera spotkania jak sposobem potraktowania nas przez Księży.

Ksiądz Jerzy zobowiązał się Biskupowi Bromowi do usunięcia podziałów zaistniałych we Wspólnocie oraz uporządkowania spraw Misji po ostatnich 18 miesiącach służby duszpasterskiej. Zaskoczony jestem, ze bez najmniejszej próby wyciągnięcia ręki do zgody, przy zdecydowanym odrzucaniu naszych propozycji rozmów i szukania kompromisu, bez jednego słowa “przepraszam”, można było taką obietnice złożyć na ręce Biskupa Broma. Mam nadzieję, że Księża rozumieją, że nie próbując pośredniczyć w osiągnięciu kompromisu a godząc się na złożenie takiej deklaracji, wzięli na siebie poważna odpowiedzialność i mam nadzieje, ze będą starali się ją wypełnić.

 

Kończąc, muszę stwierdzić raz jeszcze, ze jest mi niezwykle przykro, iż zmuszony jestem pisać taki list do Księży.

 

Z wyrazami szacunku


Dr. Krzysztof Appelt


Do wiadomosci:

Ksiądz Jerzy Frydrych

Kapelan Misji Św Maksymiliana Kolbe,

1735 Grand Avenue

San Diego, CA92109